ARCHIWUM:2005 | 2006 | 2007 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011

Rok 2012

10 kwietnia 2012

Niedziela Wielkanocna upłynęła nam na totalnym lenistwie, przerywanym obżarstwem. Pogoda całkowicie zmienila nasze plany na ten świąteczny dzień. A cały dzień był szary, zimny, dedzczowo-wiatrowy. Aż nie do uwierzenia, że poniedziałek od rana przywitał nas błękitnym niebem i roześmianym słońcem. Szkoda tylko, że nie było za ciepło. Ale cały poniedzialek upłynoł nam na bardzo czynnym wypoczynku. Już o godzinie dziesiątej wyruszyliśmy nw wycieczkę. Najpierw pojechaliśmy do zamku w pieskowej Skale.

W powrotnej drodze wstąpiliśmy jeszcze do zamku w Rabsztynie. Byliśmy tam już w zeszłym roku ale to było w styczniu i można było podziwiać ruiny zamku w zimowej scenerii. Teraz zamek wygladał zupełnie inaczej.

07 kwietnia 2012

Sobota Wielkanocna. Lubię bardzo Święta Wielkanocne, bo to takie wiosenne święta. Z dnia na dzień jest coraz baedziej zielono i zakwitają coraz to nowe kwiaty. Rano ćwierkają ptaki, a dzisiaj rano, podczas spaceru, widzieliśmy na łące pierwszego w tym roku bociana.

Sobota , niedziela i poniedzialek, trzy dni ambitnych planów czynnego wypoczynku :))). Czy uda się choć część zrealizować?

03 kwietnia 2012

Dzisiaj, przy okazji wiosennego trymowanka, poznaliśmy MYBE Devil in Disguise. Fajna ta mała :))).

Więcej fotek z okazji harców z MYBE w galerii: "Nasz rok 2012".

01 kwietnia 2012

To chyba jakieś fatalne Prima Aprylis, wszędzie bialo :(. A taka już była ładna wiosna i komu to przeszkadzało ! A jakie mieliśmy plany weekendowe !!! Niestety , nic z naszych ambitnych planów. Był tylko długi spacer po okolicy. Po drodze troszkę poszaleliśmy, bo śnieg to już tak ma, że pieski to "głupawki jakiejś" dostają jak tylko łapą dotkną. Zawitaliśmy też do naszego ogrodu, zobaczyć jak dają sobie radę w tych zimowych warunkach pierwsze wiosenne kwiaty : przebiśniegi i krojkusy. Ale co to za spacer, kiedy w powrotnej drodze to byliśmy cali mokrzy i bardziej podobni do "mopów" niż do westów.

Więcej tych zimowych zdjęc w środku wiosny znajduje się w galerii: "Nasz rok 2012".

26 marca 2012

Miniony weekend obfitował w odwiedziny. Najpierw, w sobotę, odwiedzła nas Czandra. Czandra to dziewięcioletnia dziewczynka, która pochodzi z Chin, a obecnie mieszka w Szwecji. Lubię ją bo, chętnie się z nami bawi ale nie narzuca się. Czandra Bardzo ładnie tańczy, śpiewa i lubi pozować do zdjęć :).

W niedzielne przedpołudnie, wreszczie udało nam się zfinalizować urodzinowy spacer Asterka. Zrobiliśmy sobie wycieczkę do naszego ulubionego zamku w Rudnie. W zamku aktualnie trwają prace renowacyjno - remontowe, więc wstęp na dziedziniec nie jest możliwy. Ale obeszliśmy cały zamek, drogą przez las, a następnie wąziutką ścieżką tuż przy zamkowych murach. Miejscami ścieżka była bardzo wąziutka, a pod nami prawie przepaść - bardzo strome zbocze porośnięte drzewami i dzikimi krzewami.

Bardzo lubię takie wyprawy :))).

Jeszcze nie bardzo zdążyliśmy odespać poranną wycieczkę do Rudna, a tu zadzwonił telefon i zaanonsowali się gośćie :). Po południu odwiedziła nas nasza koleżanka Romcia. I znowu bardzo miło spędziliśmy resztę dnia :))).

Bardziej obszerną fotorelację ze wszystkich weekendowych atrakcji można obejrzeć w galerii: "Nasz rok 2012".

16 marca 2012

Jak 16 marca 2012, to wiadomo co... Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych w Katowicach. Westy sędziował Pan Frank Kane z Wielkiej Brytanii. GERRY Bochemia Arnet's na tej wystawie zakończył swój interchampionat. My jako wierny fanclub Gerutka cieszymy się bardzo i gratulujemy:)))).

Bardziej obszerną fotorelację z wystawy można obejrzeć w galerii: "Nasz rok 2012".

11 marca 2012

Wreszcie troszkę cieplej i nie pada ani śnieg, deszcz. Wykorzystaliśmy to i powędrowaliśmy szukać wiosny i coś mi się zdaje, że wiosna już tuż, tuż :))).

04 marca 2012

Wreszcie udało nam się dzisiaj zrealizować obietnicę, mojego urodzinowego spaceru. Pojechaliśmy na wycieczkę do Oświęcimia.

Zwykle Oświęcim kojarzy się Wszystkim z Obozem Zagłady. Mało kto jednak wie, że jest to bardzo stare i piękne miasto. Najstarsze ślady osadnictwa odkryto na położonym nad Sołą wzgórzu zamkowym. Pochodzą one z XI-tego wieku. Gród, będący siedzibą kasztelana, jest po raz pierwszy wzmiankowany w 1179 r. W 1241 roku został spalony w czasie najazdu mongolskiego. Odbudowując gród ze zniszczeń, wzmocniono jego obronność poprzez wzniesienie murowanej wieży. W 1503 r. zabudowania zamkowe ponownie strawił ogień. Po pożarze zamek został odbudowany z inicjatywy króla Aleksandra Jagiellończyka. Z tego czasu pochodzi główny budynek oraz fragment muru obronnego z okrągłą basteją.

Przez Oświęcim przebiega szlak rowerowy "Greenways" Kraków-Morawy-Wiedeń, łączący zabytkowe miasta i miasteczka oraz wyróżniające się walorami krajobrazowymi, przyrodniczymi i architektonicznymi tereny wiejskie. Oświęcimski fragment trasy prowadzi przez całe miasto, ukazując jego najbardziej charakterystyczne punkty: starówkę, dolinę Soły, miejsca martyrologii i zabytki architektoniczne na obrzeżach aglomeracji.

Pogoda dopisała. Najpierw powędrowaliśmy na wzgórze zamkowe, a potem spacerowaliśmy wzdłuż Soły. Najbardziej podobało mi się nad tą Sołą. Tylko pani trzymala nas na smyczy, bo bała się, że zechcemy się wykąpać.

Bardziej obszerną fotorelację z naszej wycieczki można obejrzeć w galerii: "Nasz rok 2012".

22 lutego 2012

Mamy nowe zdjęcia naszego pierworodnego: PRIMO Asterviki. Primo jest synkiem moim i Astera. Urodził się 07,11,2007, więc ma już skończone cztery lata. Muszę przyznać, że bardzo misię ten Primo podoba :)).

Więcej fotek Primka można obejrzeć w galerii: "PRIMO Asterviki".

18 lutego 2012

Dzisiaj są moje urodziny. Kończę siedem lat. Mam obiecany tradycyjny urodzinowy spacer ale o ile pogoda dopisze, to dopiero w weekend. Na razie to strach z domu wychodzić, mokro, ślisko i brudno. Zupełnie nie rozumiem, czemu właściciele nie sprzątają po swoich piesach. Topniejący gwałtownie śnieg odsłonił, to, co tak pięknie do tego czasu ukrywał :(((.

27 stycznia 2012

Tak, ja wiedziałam, że tak będzie. My wytrymowani, a tu nagle zrobiła się zima i ta taka , że w nocy temperatura spada do minus trzydziestu stopni Celsjusza, a w dzień jest niewiele lepiej: około piętnastu na minusie. Musieliśmy wygrzebać z szuflady nasze sweterki i ubierać się prawie na każdy spacer.

23 stycznia 2012

ZOSTALIŚMY WYTRYMOWANI :(((.

07 stycznia 2012

Mija już pierwszy tydzień stycznia, a zimy nadal nie widać. Może w tym roku wcale nie będzie śniegu i naszego, tak ulubionego, "białego szaleństwa". Może już w lutym zaczną kwitnąć przebiśniegi i będzie wiosna, a potem to już tylko cudowne, ciepłe, kolorowe lato. Tak mi się marzy : ))).

Na razie zamiast kwiatków , pojechaliśmy oglądać inne "kolorowe zwiastuny wiosny". Odwiedziliśmy zaprzyjaźnioną Hodowlę Psów i Kotów Rasowych Terragold. Podczas, kiedy my biegaliśmy po ogrodzie, nasza pani fotografowała śliczne Szczeniaczki rasy West Highland White Terrier oraz kocięta rasy Maine Coon.

Rok 2012

ARCHIWUM:2005 | 2006 | 2007 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011

Copyright © Asterviki 2005 - 2010 | Powered by Highslide | Created by zbury.type.pl |